Jak skutecznie oszczędzać dzięki automatyzacji

utworzone przez | 14.01.2026 | Oszczędzanie

Automatyczne oszczędzanie: Jak ustawić kwotę, żeby nie bolało – i zaoszczędzić więcej

Czy kiedykolwiek złapałeś się na tym, że koniec miesiąca zbliża się wielkimi krokami, a Twoje konto świeci pustkami? Albo co gorsza, musisz w popłochu zerkać na budżet domowy, martwiąc się o spłatę zobowiązań, czynszu i to, czy wystarczy Ci na odrobinę rozrywki? Prawdopodobnie tak. Wielu z nas mierzy się z tym samym wyzwaniem: jak oszczędzać, żeby to miało sens i nie generowało dodatkowego stresu. Opinia, że oszczędzanie jest trudne, wymaga czasu i mnóstwa wyrzeczeń, to jeden z największych finansowych mitów – i na szczęście, jeden z najłatwiejszych do obalenia. Właśnie dlatego chcę Ci dzisiaj przybliżyć fenomen, jakim jest automatyczne oszczędzanie.

Być może pamiętasz mój wcześniejszy wpis o tym, „Systematyczne oszczędzanie, czyli jak nie wydać całej wypłaty”. Dzisiejszy tekst będzie jego doskonałym uzupełnieniem, bo pokażę Ci, jak pójść o krok dalej. Automatyczne oszczędzanie to specjalny sposób na „opodatkowanie samego siebie”, który pozwoli Ci wyciągnąć ze swojego odkładania pieniędzy jeszcze większe sumy niż tylko tę określoną kwotę przelaną zaraz po wypłacie. Zobaczysz, że solidne przygotowanie do tego, jak zacząć oszczędzać, pozwoli Ci realizować ten cel skutecznie i bez wielkich wyrzeczeń finansowych czy ryzyka dla domowego budżetu. Prowadząc ten portal, staram się przekazywać rzetelną i wyczerpującą wiedzę w prosty sposób. Dzięki temu zagadnienia, do których zalicza się nie tylko oszczędzanie, ale także inwestowanie czy zarabianie, stają się dla Ciebie mniej tajemniczą materią. Jestem przekonany, że podobnie będzie ze wspomnianym „opodatkowaniem samego siebie” po lekturze niniejszego wpisu.

Jeśli słowo „opodatkowanie” budzi w Tobie niepokój, pomyśl o tym inaczej. Płacimy podatki pośrednie (VAT, akcyza) niemal z każdym zakupem, często nawet o tym nie myśląc. Dlaczego zatem nie opodatkować też samego siebie, by w sprytny sposób zacząć oszczędzać (jeszcze) więcej? Głównym czynnikiem niszczącym motywację do oszczędzania jest zwykle to, że odkładając małe kwoty i inwestując je w sposób rozsądny, będziesz potrzebować lat, a nawet dekad, by zgromadzone finanse, na przykład na rachunku bankowym, urosły do pokaźnych rozmiarów. Co więcej, ta droga rzadko bywa usłana różami, więc niejednokrotnie będziesz mieć ochotę zrezygnować, by zacząć korzystać z całych zaoszczędzonych środków i po prostu je wydawać.

Tym bardziej uważam, że jest to bardzo ważny tekst. Uświadomi Ci on, że automatyczne oszczędzanie jest teraz prostsze niż kiedykolwiek wcześniej. Zapoznaj się z nim i przekonaj się, jak skutecznie oszczędzać, bez nerwowego zerkania na budżet domowy wraz ze zbliżającym się końcem miesiąca czy obaw przed brakiem środków na konkretne cele, takie jak rozrywka czy zakup niezbędnych przedmiotów.

Oszczędzaj automatycznie: Jak to działa?

„Jak zaoszczędzić pieniądze?” – na starcie warto zauważyć, że z dużą przyjemnością znajdujemy powody, by tego nie robić. „Oszczędzanie wymaga akcji” to zdecydowanie najsłabsza wymówka, której osoby nieoszczędzające używają, by wytłumaczyć swoją dziką konsumpcję. W czasach, w których przynajmniej kilka banków posiada w swoich ofertach „ułatwiacze” oszczędzania w postaci programów cashback, automatów oszczędnościowych oraz możliwości opodatkowania samego siebie, brak czasu nie powinien być już powodem do nieodkładania.

Prawdziwa skuteczność opcji, które zaraz przedstawię, wynika z tego, że zwykle są one bezpłatne i nie wymagają od Ciebie ani dużej poduszki finansowej na start, ani specjalnie długiego czasu na konfigurację. Są to niewątpliwie najatrakcyjniejsze metody automatycznego oszczędzania. Jeśli oszczędzając „aktywnie”, czujesz pewien ból związany z odroczoną gratyfikacją, to wiedz, że nie jesteś sam. To uczucie jest bardzo ludzkie, zakorzenione w naszej psychice. Dlaczego więc nie postawić na bardziej pasywny schemat oszczędzania i włączyć automatyczne oszczędzanie „przy okazji”, na przykład podczas dokonywania płatności i „w tle”, tak by ból nie zdążył się uruchomić?

Jak oszczędzać bezboleśnie?

Wiele osób zastanawia się, jak oszczędzać pieniądze, żeby wytrwać w postanowieniu i się nie zniechęcać. Podobnie jak częste sprawdzanie stanu konta maklerskiego raczej nie sprzyja dokonywaniu właściwych decyzji inwestycyjnych, tak świadomość regularnego dokonywania przelewów na rachunek oszczędnościowy niekoniecznie może ułatwiać ten proces. Z tego powodu wiele banków i fintechów z całego świata wpadło na pomysł wprowadzenia rozwiązań podobnych do podatków pośrednich, które „przy okazji” pewnych wydatków pozwalają automatycznie odciągnąć pewną dodatkową kwotę, lokując ją na przykład na koncie oszczędnościowym.

Jak zacząć oszczędzać każdego miesiąca określone kwoty? Choć w dzisiejszych czasach lokaty i depozyty nie zawsze oferują zbyt atrakcyjne oprocentowanie, to odłożenie w ten sposób dodatkowych pieniędzy jest według mnie wartością samą w sobie. Jeśli zakładasz sobie poziom oszczędności na poziomie 500 złotych miesięcznie, a automatyczne oszczędzanie umożliwi Ci zaoszczędzenie 650 złotych, to masz dodatkowe 150 złotych, które teraz możesz przeznaczyć na inwestycje lub na inne cele, które sobie wyznaczyłeś.

Zacznijmy od opisu dwóch podstawowych schematów działania programów automatycznego oszczędzania w bankach. W pierwszych artykułach na tym blogu pisałem o tym, jak skutecznie oszczędzać aktywnie, obierając cel, przelewając pieniądze na konto oszczędnościowe zaraz po otrzymaniu wypłaty oraz nie dając się pokusom. W tym wpisie chciałbym przedstawić Ci prosty sposób na oszczędzanie pieniędzy drogą pasywną, który spodobać się może szczególnie osobom zabieganym, które nie mają czasu lub chęci na aktywne gromadzenie pieniędzy. To również interesujące rozwiązanie dla tych, którzy chcą sprawdzić, gdzie są ich oszczędnościowe limity.

Spokojnie, przez sprawdzenie oszczędnościowych limitów absolutnie nie mam na myśli życia w skąpstwie, w którym nie ma miejsca na przyjemności, a jedynie „przetestowanie” tego, ile uda Ci się zaoszczędzić, gdy nałożysz na siebie dodatkowy, dobrowolny „podatek”.

POLECANE  Jak inflacja wpływa na oszczędności i raty kredytu?

Przedstawię Ci teraz dwóch typowych Polaków, nazwijmy ich panami Kowalskimi (ukłon w stronę poprzednich wpisów), z których jeden oszczędza w sposób tradycyjny, a drugi automatyzuje zarówno swoje wydatki, jak i swoje oszczędzanie. Podstawową różnicą między Kowalskim Automatycznym a Kowalskim Manualnym będzie to, że ten pierwszy oszczędza więcej czasu i pieniędzy. Ustawia on w swoim banku automatyczne przelewy (zlecenia płatności) oraz tzw. program „cashback”, dzięki któremu oszczędza na przykład 5% z każdej dodatkowej transakcji.

Wyobraź sobie, że Kowalski Manualny co miesiąc musi pamiętać o opłaceniu rachunków, wykonaniu przelewu na konto oszczędnościowe, a potem jeszcze walczy z pokusami, by nie wydać zaoszczędzonych środków. Jego sekwencja działań jest długa i angażująca. Natomiast Kowalski Automatyczny? On robi w ciągu miesiąca tylko dwie rzeczy: pracuje i… dokonuje płatności za pomocą karty. Cała reszta dzieje się sama. Skłania nas to do wniosku, że odpowiedź na pytanie o to, jak skutecznie oszczędzać pieniądze, powinna brzmieć: automatycznie! Ogromną zaletą automatycznych zleceń w bankach jest oszczędność czasu. Gdy dołożymy do tego program typu cashback, zaczniemy jednocześnie więcej oszczędzać, co pozwoli nam zoptymalizować nasz czas i zgromadzić większe pieniądze.

Czy w schemacie automatycznego oszczędzania jest jakiś haczyk? Prawdę mówiąc, nie udało mi się znaleźć żadnego. Widzę natomiast wiele zalet takiego podejścia, do których na pewno należy spora oszczędność czasu i możliwość „karania siebie za dodatkowe wydatki” dodatkowym 5% niby-VAT-u, który – na Twoje szczęście – trafi na Twoje konto oszczędnościowe i będzie do Twojej dalszej dyspozycji.

Automatyczne oszczędzanie stanowi również odpowiedź na pytanie, jak zaoszczędzić pieniądze poprzez odkładanie niewielkich sum. Wytrąca ono argument w postaci braku sensowności oszczędzania drobnych kwot i zgodnie z powiedzeniem „grosz do grosza, a będzie kokosza” pozwala nam spojrzeć na rzeczy w perspektywie, zauważając, jak ważna w oszczędzaniu jest systematyka i jak drobne kwoty składają się na o wiele większe. Jest to więc świetny sposób na to, jak oszczędzać pieniądze tak, aby nie odejmować sobie wygody, a przy tym mieć coraz większy kapitał.

Oferty automatycznego oszczędzania w polskich bankach

W jaki sposób wygląda obecnie rynek automatycznego oszczędzania w Polsce? Aktualnie większość działających w Polsce banków oferuje usługi automatycznego oszczędzania i stały się one na tyle powszechne, by nie musieć zmieniać konta, by z nich korzystać. Przygotowując ten wpis, byłem zaskoczony, jak wiele banków oferuje takie rozwiązania i jak dalece korzystne, a często lepsze od rynkowego (WIBOR), jest oprocentowanie niektórych z nich. Banki, przygotowując oferty automatycznego oszczędzania, chcą zachęcić osoby, które wcześniej nie odkładały pieniędzy, do stworzenia swojej pierwszej „poduszki bezpieczeństwa”, często oferując o wiele wyższe odsetki niż na zwykłych kontach oszczędnościowych.

Dlaczego to robią? Ponieważ programy automatycznego oszczędzania zwykle mają pewne limity kwotowe (w skali miesiąca) lub wymogi zwiększania oszczędności, które wcale nie tak łatwo spełnić, jeśli nie płacisz kartą zbyt często. Tutaj polemizowałbym, że w tych programach o wiele ważniejsze od ich specyficznych warunków jest to, że dzięki nim uda Ci się „w locie” lub „w tle” zaoszczędzić znacznie więcej pieniędzy niż bez korzystania z nich.

Choć oferty banków dynamicznie się zmieniają, wiele z nich oferuje usługi pod podobnymi nazwami. Wśród popularnych opcji znajdziesz na przykład:

  • mBank z usługą „Moje Cele”,
  • Credit Agricole z programem CASaver,
  • Bank Pocztowy i jego EnveloSaver,
  • ING ze Smart Saverem,
  • PKO BP oferujące Autooszczędzanie,
  • a także Getin Bank z Kontem Skarbonką.

Jestem niemal przekonany, że w chwili, gdy czytasz te słowa, powyższa oferta mogła się już zmienić, a zamiast tego opcję automatycznego oszczędzania będziesz mógł znaleźć w dowolnym banku lub fintechu, z którego usług korzystasz. Gdy przeglądałem dostępne warunki takich usług, nie udało mi się natrafić na żadne oczywiste minusy czy podejrzane zapisy, które sprawiłyby, że nie mógłbym ich serdecznie polecić wszystkim, dla których świadome i aktywne oszczędzanie jest trudne.

Dlaczego automatyczne oszczędzanie działa?

Podczas gdy konfiguracja stałych zleceń płatności może ułatwić Ci radzenie sobie z wydatkami oraz oszczędzaniem aktywnym, które polega na przykład na przelaniu określonej kwoty na konto maklerskie, to programy automatycznego oszczędzania pomogą Ci zbudować „drugą nogę” dla wzrostu Twoich finansów w czasie. Zwykle banki oferujące podobne usługi pozwalają na świadome wybranie „stawki opodatkowania” dla swoich miesięcznych wydatków, która zwykle mieści się w przedziale między 1% a 20%. Należy pamiętać, by nie opodatkować siebie za mocno, bo w tego rodzaju oszczędzaniu chodzi o wzmocnienie mocy oszczędnościowych, a nie o utratę jakichkolwiek przyjemności w życiu.

Dlaczego ten rodzaj oszczędzania działa moim zdaniem najlepiej? Ponieważ po kryjomu „karze” on użytkownika konta bankowego za każdą nadprogramową transakcję, robiąc to w sposób prosty, cichy i niepostrzeżony, dzięki czemu pozwala „przemycić” parędziesiąt lub paręset złotych więcej na konto oszczędnościowe w skali miesiąca. Jakby tego było mało: im więcej wydajesz, tym więcej „zmuszony” będziesz zaoszczędzić, co w pośredni sposób pozwala zbudować odpowiednie nawyki oszczędnościowe. Z powyższych powodów szczerze zachęcam Cię do skorzystania z jednej z usług automatycznego oszczędzania, które na pewno uczyni proces o niebo przyjemniejszym i pozwoli Ci skupić się na ważnych rzeczach, a nie na „ciułaniu” kilkudziesięciu złotych miesięcznie w sposób aktywny.

Jak nie automatyzować oszczędzania? Pułapki, których warto unikać

Automatyzacja oszczędzania – poza oczywistymi korzyściami – niesie za sobą też pewne ryzyka. Drugi rozdział tego wpisu chciałbym zadedykować także im, by przestrzec Cię przed przesadnym oszczędzaniem, które zamiast pomóc, może tylko przeszkodzić i mocno skomplikować życie. Do ciemnej strony oszczędzania należą zachowania skrajne, w postaci nadmiernego oszczędzania, potocznie zwanego skąpstwem, lub nadmiernej automatyzacji wszystkich swoich przelewów, która sprawi, że stracisz kontrolę nad swoimi wydatkami.

Przesadne oszczędzanie, czyli skąpstwo

Jeśli zarabiasz około 4000 złotych netto miesięcznie, mieszkając w Warszawie i udaje Ci się zaoszczędzić 2000 zł w każdym miesiącu, to niekoniecznie jest to zdrowa sytuacja. Tak bardzo jak szanuję w ludziach umiejętność oszczędnego życia, tak bardzo szanuję też pasje i rozwijanie ich w miarę swoich możliwości finansowych. Oczywiście istnieje wiele pasji niewymagających wielkiego wkładu własnego, ale osoba oszczędzająca 50% tej dość niskiej jak na stolicę wypłaty prawdopodobnie nie „przycina” tylko na pasjach.

POLECANE  Zarządzaj Budżetem w Prosty Sposób z Metodą Kopertową

Skąpstwo staje się problematyczne także z powodu oszczędzania na jedzeniu. Rzecz jasna nikt nie musi stołować się w knajpach czy kupować drogich delikatesów, ale nadmierne oszczędzanie na pożywieniu może wymuszać nieoptymalne decyzje żywieniowe, negatywnie wpływając na Twoje zdrowie i samopoczucie. Akurat kwestia „wizerunkowa” skąpstwa nie jest dla mnie aż tak istotna, bo żyję dla siebie i nie pozwalam innym narzucać mi swoich zasad. Swoje podejście do finansowej dojrzałości opisałem w „Filozofia FIRE, czyli jak dojrzeć finansowo”, a finansowo dorosłą z pewnością nie nazwałbym osoby, która „dusi każdy grosz”, zupełnie nie korzystając z dobrodziejstw życia.

Inna sprawa jest taka, że przesadne oszczędzanie lub skąpstwo bardzo często kończy się wydaniem większości lub całych zgromadzonych pieniędzy w ramach czegoś, co nazywam „furią wydawania pieniędzy”. Jest to częsty sposób na odreagowanie wielu lat spędzonych w przesadnie ascetycznych warunkach, które taka osoba chce „zrekompensować sobie” lepszym autem, wygodniejszym lokum i ogólnymi wydatkami „ponad stan”, na które wreszcie czuje, że może sobie pozwolić. Jednak przecież nie o to chodzi w oszczędzaniu, więc ustalając próg automatycznego oszczędzania, zacznij raczej od 5% niż od 20%, bo przesada w oszczędzaniu może sprawić, że stracisz do niego motywację przedwcześnie.

Niebezpieczna automatyzacja

W tym wpisie sugeruję, by wszelkie opłaty stałe, a nawet przelew na konto oszczędnościowe lub maklerskie wykonywane były automatycznie. Chciałbym jednak ostrzec Cię przed pewnym „przegięciem” i automatyzowaniem wszystkiego, włącznie z drobnymi opłatami abonamentowymi typu Netflix czy HBO GO. Problemem z automatyzacją zbyt wielu rzeczy jest to, że zwyczajnie tracisz kontrolę nad swoimi wydatkami, przedłużając usługi, których już nie potrzebujesz i tracąc z linii wzroku te wydatki, które faktycznie można by uciąć.

Skoro zlecenia stałe są tak łatwe do zaprogramowania, to czemu by tak nie zautomatyzować wszystkich stałych opłat i przelewów, których i tak musisz dokonać? Uważaj! Nie wszystkie opłaty są stałe w każdym miesiącu, a nawet te z natury stabilne potrafią nagle zmienić swoją kwotę. Mimo obiektywnej przydatności automatycznego oszczędzania i automatycznych przelewów, niewłaściwie użyte mogą sprawić, że będziesz oszczędzał mniej, a Twoje wydatki wzrosną do zbyt dużych rozmiarów. Sugerowałbym zatem unikać automatyzacji wszystkiego związanego ze swoimi finansami, skupiając się na automatycznym przelewie na konto oszczędnościowe oraz automatycznym płaceniu rachunków za dom lub mieszkanie, których kwoty są stosunkowo stabilne.

Niewygodna automatyzacja

Pamiętaj też, że nie wszystko da się prosto zautomatyzować. Jeśli w Twoim budżecie jest wiele opłat zależnych na przykład od wykorzystania danego zasobu czy usługi, to ich automatyzacja może być trudna lub niemożliwa. Warto również pamiętać, że nie wszyscy mają stałe wynagrodzenie w każdym miesiącu i dla osoby, której pensja waha się między 2000 zł a 6000 zł w każdym miesiącu, odcinanie stałej kwoty na oszczędności może kompletnie mijać się z celem.

Z tego powodu pełną automatyzację budżetu i oszczędzania polecałbym przede wszystkim osobom o stałym wynagrodzeniu i to tylko w zakresie wydatków, które są niezmienne lub zmieniają się najwyżej raz do roku. Dla osoby pracującej w systemie prowizyjnym, której wynagrodzenie jest szczególnie niestabilne, najlepszym rozwiązaniem będzie funkcja automatycznego oszczędzania, dzięki której będzie ona oszczędzać przy okazji, na przykład 20% każdej transakcji, nigdy nie wpadając w kłopotliwą sytuację, gdy „automat” przelał za dużo na konto oszczędnościowe, zostawiając Cię bez środków na bieżące potrzeby.

Wypalenie oszczędnościowe

Choć oszczędzanie pieniędzy wydaje się jedną z najprostszych rzeczy na świecie, to o dziwo bardzo łatwo się nim zmęczyć lub nawet „wypalić”. Daniel Kahneman w swoim bestsellerze „Pułapki Myślenia” rozróżnia pierwotny umysł człowieka od zaawansowanego, bardziej myślącego umysłu. Ten pierwszy odpowiada za funkcje związane z przeżyciem, więc obce jest dla niego oszczędzanie, za które z kolei odpowiada ten drugi. Osobom ze szczególnie dobrze rozwiniętą pierwszą stroną umysłu może być ciężko zrozumieć korzyści płynące z odroczonej gratyfikacji i może ona w ogóle nie chcieć zacząć oszczędzać, nie mówiąc już o automatyzacji tego procesu.

Problem dotyczy także osób, którym oszczędzanie nie przysparza kłopotu, ale dążą do tak ekstremalnej automatyzacji, że nie zostaje im prawie nic na życie. Dlatego sugerowałbym zawsze zastanowić się, jaki stosunek oszczędności do wydatków jest dla Ciebie do zdzierżenia, nigdy nie przekraczając zdrowego dla Twojej psychiki (i zaspokojenia „pierwotnego umysłu zwierzęcego”) poziomu. Pamiętaj, że poziom 50/50 będzie znacznie trudniejszy do utrzymania od stosunku 20/80, w którym tylko 20% wypłaty przeznaczasz na oszczędności i inwestycje, a 80% na bieżące wydatki i przyjemności. Balans jest kluczem do długotrwałego sukcesu w oszczędzaniu.

Oszczędzanie bez wysiłku to oszczędzanie skuteczne

Choć oszczędzanie w pełni manualne, czyli niewykorzystujące żadnych mechanizmów automatyzacji, jest możliwe, to może być bardzo trudne, zwłaszcza dla osób, które są świadome, że może zabraknąć im dyscypliny. Rozwiązania oferujące automatyczne oszczędzanie są dostępne na szerokim rynku usług bankowych, czasem nawet pozwalając najpierw „opodatkować swoje wydatki”, a następnie „automatycznie” zainwestować zgromadzone środki w usługach w rodzaju inPZU, gdzie wystarczy prosty przelew, by środki zostały zainwestowane w pasywne fundusze.

Wspomniane wyżej produkty banków, jak „Moje Cele” mBanku, czy podobne usługi w innych bankach to świetny sposób na regularne oszczędzanie przy okazji. Jeśli oszczędzanie i inwestowanie w sposób w pełni świadomy sprawia Ci mentalny ból lub zwyczajnie masz inne, ważniejsze sprawy na głowie, to dobrym pomysłem na pozbycie się tego dyskomfortu jest wykorzystanie jednej z opcji oszczędzania przy okazji. Używając jednej z takich usług, z pewnością nie zauważysz różnicy w codziennym budżecie (bo tak zostały one zaprojektowane, aby działać dyskretnie), ale Twój portfel oszczędnościowy na pewno to odczuje – i to w bardzo pozytywny sposób.

Zacznij dzisiaj i zobacz, jak proste może być budowanie Twojej finansowej przyszłości, niemal bez wysiłku.